Życie jest zbyt krótkie, żeby jeździć nudnymi samochodami – chyba Wy też pewnie słyszeliście kiedyś to zdanie. I jeżeli miałbym wybierać wśród dostępnych na polskim rynku lekkich pojazdów użytkowych model, który nudny nie jest, to bez wątpienia na pierwszym (przynajmniej na razie) miejscu były Ford Ranger MS-RT.
No bo która inna marka oferuje obniżonego i utwardzonego pick-upa z 21-calowym „felunkiem” dostępnego do zamówienia w każdym salonie? No właśnie 🙂
Jeżeli więc nie lubisz rzucać się w oczy, nie jeździsz na rajdy czy wyścigi albo wręcz nie startujesz swoim „driftowozem” lub crossem w zawodach, to możesz dalej nie czytać.
Obniżony, poszerzony no i ten lakier Fast Blue!
Wersja MS-RT zadebiutowała w modelu Ranger w 2021 roku i była tak naprawdę pakietem stylizacyjnym obejmującym m.in. nakładki na progi, poszerzenia nadkoli czy 20-calowe alufelgi od OZ Racing.
Aktualne wcielenie Rangera otrzymało także usportowiony wariant MS-RT na początku 2024 roku. Także i w tym wypadku od razu widać, że nie mamy do czynienia z jakimś zwykłym Rangerem.

MS-RT oznacza tutaj poszerzone nadkola zwiększające szerokość nadwozia o 82 mm w porównaniu z innymi modelami Rangera. Do tego zwiększono o 40 mm rozstaw kół z każdej strony, co korzystnie wpływa też na stabilność podczas szybszej jazdy w zakrętach – mówiąc wprost nigdy jeszcze nie jeździłem pick-upem, który tak „kleiłby” na winklach, w czym także pomagały opony 275/45/R21.
Z tyłu znajdziemy też na tylnej burcie paki spojler typu „ducktail” oraz nieco poniżej po prawej stronie emblemat MS-RT. Do tego czarne obudowy lusterek i klamek czy tylny zderzak zintegrowany z czarnym dyfuzorem…

Trudno będzie pomylić na parkingu takiego Rangera z innym samochodem, zwłaszcza, jeżeli zamówimy lakier specjalny Fast Blue – może i kosztuje aktualnie aż 3700 zł netto, ale część z tej sumy powinna być dofinansowywana przez resort edukacji czy wręcz Ministerstwo Zdrowia. Dlaczego?
Kilkukrotnie podczas testów widziałem przejeżdżając przez miasto, jak dzieciaki odrywały pochylone głowy znad smartfonów, żeby odprowadzić wzrokiem tego niebieskiego pick-upa do końca ulicy 🙂
Ale wracając do kwestii merytorycznych, to pamiętać trzeba, iż decydując się na Rangera MS-RT w serii znajdziemy też zmodyfikowane zawieszenie obniżone o 40 mm. I od razu trzeba jasno zaznaczyć: ten usportowiony pick-up jest naprawdę bardzo twardy m.in. za sprawą sztywniejszych amortyzatorów z przodu.

O ile jedziemy z powiedzmy 300-kilogramowym obciążeniem na pace i dwoma osobami w kabinie po równej drodze szybkiego ruchu, to jest nawet przyjemnie. Ale wystarczy jakiś większy uskok, żeby zacząć sprawdzać językiem czy wszystkie plomby w zębach jeszcze są na swoim miejscu 😉
Wyjazd poza utwardzone drogi? Nawet nie próbowałem się zapuszczać poza szutrowy teren przy wielkim placu budowy.
Jeżeli chodzi o ilość miejsca z przodu, to w komfortowych warunkach podróżować może i kierowca, i pasażer siedzący obok. Mamy tutaj sporo schowków, w tym głęboki zamykany podłokietnik, w którym zmieścimy bez problemu kurtkę typu softschell.

Kubek z kawą umieścimy w wysuwanych uchwytach po lewej i po prawej stronie deski rozdzielczej, ale 1,5-litrowej butelki nie mogłem zmieścić w kieszeniach przednich drzwi. Nieco męczył podczas dłuższej jazdy pionowy 12-calowy ekran dotykowy – aby włączyć np. ogrzewanie fotela trzeba oderwać wzrok od drogi i kliknąć w dół tego ogromnego wyświetlacza.
Z tyłu kanapa pomieści w teorii 3 osoby, ale w komfortowych warunkach podróżować będzie tam tylko 2 pasażerów i to nawet takich mających więcej niż 180 cm wzrostu. W porównaniu np. do Toyoty Hilux z tyłu jest po prostu więcej przestrzeni nad głową.
Ranger MS-RT – masa własna, ładowność i uciąg na haku
Testowy Ford Ranger MS-RT z turbodieslem 3.0 V6 EcoBlue pod maską miał dopuszczalną masę całkowitą określoną na 3350 kg.
W trakcie pomiaru rzeczywistej masy własnej na wadze na wyświetlaczu pokazał się wynik 2194 kg, choć muszę zaznaczyć, że w aucie bez kierowcy było może z 30% paliwa w baku.

Oznacza to, że realna ładowność Rangera MS-RT przekracza 1000 kg, co jest naprawdę dobrym wynikiem zważywszy na bogate wyposażenie seryjne i kilka opcjonalnych dodatków zamontowanych w prezentowanym egzemplarzu.
Producent określił też, że dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów nie powinna przekroczyć 6500 kg, choć DMC przyczepy hamowanej określono na 3500 kg a w przypadku niehamowanej na 750 kg.
Warto przy okazji dodać, że fabrycznie wersja MS-RT posiada już system Pro Trailer Backup Assist, czyli asystenta pomagającego cofanie z przyczepą.

Jeżeli chodzi o przestrzeń w ładowni, to długość skrzyni ładunkowej dochodzi do 1564 mm (z wykładziną ochronną). Szerokość paki dochodzi do 1584 mm, ale pomiędzy nadkolami pozostaje już 1224 mm (bez wykładziny), więc europaleta EPAL zmieści się tam dłuższym bokiem z niewielkim zapasem. Wysokość skrzyni ładunkowej to z kolei 529 mm.
Testowy egzemplarz otrzymał pakiet Cargo 4 (1550 zł netto) zawierający na lewej ścianie paki przetwornicę napięcia z jednym gniazdem 230V i drugim 400W, szyny do mocowania ładunku z regulowanymi uchwytami, ochronną wykładzinę przestrzeni ładunkowej oraz ruchomą przegrodę skrzyni ładunkowej (1750 zł netto).
Widlasta „szóstka” pod maską: 240 KM i 600 Nm
Klienci na polskim rynku mogą zamawiać Rangera MS-RT z dwoma jednostkami napędowymi: klasycznym turbodieslem 3.0 V6 EcoBlue o mocy 240 KM oraz hybrydą PHEV bazującą na 2.3-litrowym turbodoładowanym silniku z baterią trakcyjną 11,8 kWh o łącznej systemowej mocy 281 KM.
W przypadku testowego pick-upa pod maską znajdowała się wysokoprężna konstrukcja zblokowana z automatyczną 10-stopniową przekładnią wraz z układem napędu na obie osie e-4WD. Widlasty 6-cylindrowy motor o pojemności skokowej 2993 ccm generuje 600 Nm w zakresie 1750-2250 obr./min.

Silnik podczas jazdy z prędkościami 100-120 km/h pracuje zaskakująco cicho i w takich warunkach spala okolice 10 litrów na 100 kilometrów. W mieście jednak ta „V6-tka” musi swoje „wypić”, więc trzeba tutaj już liczyć 13-14 litrów na „setkę”. Poza miastem, na lokalnych drogach zużycie oscylowało w zakresie 9,7 litra.
Jeżeli więc przyjmiemy średnie zużycie na poziomie 11 litrów na „setkę”, to przy zatankowanym do pełna 80-litrowym zbiorniku paliwa przejechać można blisko 800 kilometrów.
Automatyczna skrzynia działa poprawnie, choć potrzebuje jednak chwili, aby zredukować przełożenie na niższe po mocniejszym wciśnięciu pedału przyspieszenia. Jedynie brakowało mi podczas jazd testowych łopatek przy kierownicy, bo na asfaltowych trasach Ranger MS-RT prowadzi się naprawdę dobrze, choć z tyłu ciągle mamy tylną oś opartą na resorach piórowych.

Do obsługi układu e-4WD służy pokrętło na tunelu środkowym przed centralnym podłokietnikiem, gdzie możemy wybrać tryb 2H (na tylną oś), 4A (automatyczne dostosowanie napędu do aktualnych warunków) oraz 4H (napęd na obie osie) lub 4L (napęd 4×4 z reduktorem). Do tego za pomocą centralnego wyświetlacza można aktywować blokadę tylnego dyferencjału.
Ale nie pytajcie, jak Ford Ranger MS-RT 3.0 V6 EcoBlue spisuje się w terenie, bo nawet nie próbowałem zapuszczać się nim w jakieś błoto. Niskie i twarde zawieszenie oraz piękne 21-calowe obręcze do tego po prostu nie zachęcają. Po co w takim razie w ogóle w MS-RT napęd 4×4? Przyda się na mokrym asfalcie czy szutrze. A i podczas dojazdu na tor motocrossowy, kiedy będziemy ciągnęli za sobą przyczepę z motocyklami, też się układ e-4WD przyda 😉
Ford Ranger MS-RT: wyposażenie i ceny
Aktualny cennik za Rangera MS-RT 3.0 V6 EcoBlue zaczyna się od 278 132 zł netto (cena promocyjna, cena regularna to 319 700 zł netto). W tej cenie otrzymamy oczywiście cały ten body-kit obejmujący chociażby grill ze stylistyką plastra miodu czy nawet materiałowe dywaniki z naszytym oznaczeniem MS-RT.

Do tego mamy tutaj w serii reflektory przednie Full LED, automatyczną 2-strefową klimatyzację, system multimedialny Ford SYNC 4A z obsługą Apple CarPlay i Android Auto, ładowarkę bezprzewodową, cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 12,4 cala, system kamer 360° z Trailer Reverse Guidance (system wspomagania cofania z przyczepą), podgrzewaną kierownicę, podgrzewane fotele przednie oraz podgrzewaną przednią szybę.
Prezentowany egzemplarz doposażono m.in. w elektryczną, aluminiową roletę skrzyni ładunkowej (8645 zł), którą obsługuje się przyciskiem po lewej stronie kierownicy.
Podsumowanie
Ford Ranger MS-RT to nie zwykły roboczy pick-up. To jasny przekaz, że za kierownicą jedzie ktoś, kto żyje motorsportem, albo chociaż szeroko pojęta motoryzacja jest ważną częścią jego życia.
Czy pali mało? Nie. Czy daje radę w terenie? Może, nie sprawdzałem, ale to ten typ samochodu, za którym się odwracasz zanim wejdziesz do domu 🙂
Z jednej strony olbrzymi pionowy wyświetlacz na środku deski rozdzielczej nie przypadł mi do gustu, a zawieszenie Rangera MS-RT jest twarde jak jasna cholera, no i na próżno szukać w trybach jazdy takiego określonego jako „Sport”.
Z drugiej strony ten pick-up jest czystą deklaracją: życie jest zbyt krótkie, żeby jeździć nudnymi samochodami.



























Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl





