Miejmy to za sobą. Tak, Renault Express Van to tak naprawdę Dacia Dokker po sporym faceliftingu. Jednak, poza zmianą stylizacji zwłaszcza przedniej części nadwozia, modernizacji poddano chociażby jakość spasowania elementów w kabinie. Ale po kolei.
Renault Express Van pojawiło się na polskim rynku w kwietniu 2021 roku w zamian za Dokkera, który pełnił w naszym kraju zaszczytną rolę najtańszej furgonetki na rynku.
W dużej mierze dzięki temu argumentowi produkowany w Maroku mała „blaszka” gości w rankingach najczęściej rejestrowanych w Polsce pojazdów dostawczych – w styczniu 2022 roku Express Van, pojawił się na 9. pozycji z wynikiem 122 sztuk zarejestrowanych egzemplarzy. W czym zatem tkwi sekret tej małej „blaszki”, oczywiście poza niska ceną?
Bogatsze wyposażenie seryjne, lepsza jakość wykonania

Express Van będący w prostej linii kontynuacją Dokkera przeszedł znaczną modyfikację, ale niezmiennie wersja furgon (osobowego kombivana już nie ma w ofercie) występuje wyłącznie w jednej wersji nadwoziowej.
Taka furgonetka może sprawdzić się w wielu rolach, jako np. chłodnia czy wóz serwisowy.
Testowy egzemplarz z 75-konnym turbodieslem i z pakietem Pack Clim otrzymał zabudowę warsztatową, ale o tym napiszę szerzej w dalszej części artykułu.
Fabrycznie Express Van dysponuje światłami do jazdy dziennej LED w charakterystycznej dla Renault stylistyce. Z przodu mamy całkowicie przeprojektowany pas przedni z innym zderzakiem czy grillem, chociaż spoglądając na boczną linię z daleka można się już pomylić, bo tutaj większych czy mniejszych różnic nie widać.
Zobacz też: Test Dacii Dokker Van – izoterma wewnętrzna (wideo, zdjęcia)

Największe zmiany wizualne zaszły jednak we wnętrzu. Całkowicie zmieniona deska rozdzielcza z inną kierownicą prezentują się nieźle a i jakość spasowania jest lepsza niż w Dacii.
Ok, jakby się uprzeć, to znajdziemy kilka elementów żywcem wziętych z Dokkera, jak chociażby regulacja reflektorów.
W przypadku aut użytkowych, które mogą jeździć często pod pełnym obciążeniem, takie pokrętło powinno być w zasięgu ręki, lecz w małym vanie Renault jest umiejscowione w całkowicie nieergonomicznym miejscu i poza wzrokiem kierowcy.
Z drugiej strony mamy tutaj zamykany schowek nad zestawem wskaźników, spore kieszenie w drzwiach, czy otwartą półkę nad głową, gdzie można wsadzić np. kamizelkę odblaskową, jakiś koc, czy papierowy ręcznik lub paczkę wilgotnych chusteczek.





