W niedzielę opublikowałem tekst o Mercedesie MB80 z 1994 roku wystawionym na otomoto.pl. Przebieg nie był zbyt wysoki, bo nieco ponad 125 000 km, ale okazuje się, że moje znalezisko w postaci zdrowego W631 to nic.
Kamil, jeden z tych bardziej zasłużonych Czytelników a przy okazji miłośnik i właściciel kilku użytkowych Mercedesów, także wczoraj opublikował na grupie Czytelnicy dostawczakiem.pl – społeczność entuzjastów, fanów, fanatyków 😉 link do ogłoszenia z fabrycznie nowym Sprinterem 208 CDI.

W tym wypadku mamy podwozie do zabudowy wystawione do sprzedaży przez pewien komis w mieście Tilburg w południowej Holandii w prowincji Brabancja Północna. Niestety, w opisie anonsu nie pojawiła się informacja o tym, jak to możliwe, że wyprodukowany na początku 2001 roku Sprinter nigdy nie został skompletowany a po zabudowie a następnie zarejestrowany.
Jednym słowem, ta już sztuka poliftowa z bazowym 82-konnym turbodieslem OM 611 E 22 LA, która przejechała w zasadzie tylko tyle, co w fabryce a potem zapewne z autotransportera na plac i pewnie kilka razy po placu, zapewne częściowo już u holenderskiego dealera.

Tak naprawdę, to nie wiem, jak teraz wyglądałby proces rejestracji takiego gołego „widelca” z 2001 roku. W sumie chyba taki zabudowca II etapu robiący z tego W902 swoją formową maskotkę, miałby w polskim dowodzie rejestracyjnym rocznik 2026, ale co np. z normami spalin?
Cena nie wydaje się zbyt wygórowana, bo 18.950 €, czyli jakieś 80 000 złotych. Z drugiej strony mamy tutaj niezabudowane i niezarejestrowane podwozie z rozstawem osi 3550 mm i DMC 2800 kg, więc np. na autolawetę do roboty się średnio by nadawała. Ale kto by tam takim Sprinterkiem jakieś używane z zachodniej Europy fury do Polski chciał targać? 😉

W każdym razie, jeżeli ktoś z Szanownych Czytelników byłby zainteresowany takim fabrycznie nowym W902, to bezpośredni link do holenderskiego dealera specjalizującego się w lekkich pojazdach użytkowych znajduje się TUTAJ.






Źródło zdjęć: Koolen bedrijfswagens





