Z jednej strony poniżej 7,5 tony taki zestaw uznawany jest jako „podmytowy” w Niemczech, ale przy transporcie zarobkowym wchodzi już tachograf oraz opłaty w polskim systemie eTOLL.
Zobacz też: Iveco Daily w roli ciągnika – kategoria B+E nie wystarczyła
Ale czy – przynajmniej według Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego – ładowność takiego zestawy na B+E będzie stanowić jedynie ładowność naczepy?
Kilka tygodni temu przesłałem zapytanie w tej sprawie do GITD, na które odpowiedziało Biuro Informacji i Promocji Wydziału Komunikacji. Przesłaną odpowiedź zamieszczam w całości poniżej:
Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 12 ustawy o kierujących pojazdami (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1212) prawo jazdy stwierdza posiadanie uprawnienia do kierowania: kategorii B+E, C+E lub D+E – pojazdem określonym odpowiednio w prawie jazdy kategorii B, C lub D, łącznie z przyczepą (przyczepami), przy czym w zakresie kategorii B+E dopuszczalna masa całkowita ciągniętej przyczepy nie może przekraczać 3,5 t.
Powyższa odpowiedź jednoznacznie wskazuje, że inspektorzy ITD uznają, że 3,5-tonowym ciągnikiem siodłowym można ciągnąć tylko i wyłącznie 3,5-tonową naczepę uznawaną jako rodzaj przyczepy. A więc, ładowność zestawu w takim wypadku stanowi tylko i wyłącznie tyle, ile ładowności ma naczepa.
Zobacz też: Nowy Mercedes Sprinter z silnikiem 3.0 V6 – ostatnie sztuki czekają
Jest to o tyle ciekawa sytuacja, gdyż podobne zestawy mające np. 7490 kg dopuszczalnej całkowitej masy zespołu pojazdów są prowadzone na kategorie B+E w Niemczech czy Holandii.
Jeżeli więc w Polsce „Krokodyle” zatrzymają taki zestaw na 7,49 t albo 8,5 t DMCZ, to sprawdzą czy kierowca posiada takie same kategorie prawa jazdy (C+E) i inne dokumenty (świadectwo kwalifikacji, badania lekarskie i psychologiczne), jak podczas kontroli 40-tonowego zestawu.
Źródło zdjęć: WITD Opole




Odpowiedzi
Napisz tu swoją opinię
Zestaw B+E 7000kg DMC, a solówki o technicznej DMC 6500 na kat. C, bo jak na B, to trzeba kombinować i wiatr można tylko na pace wozić, żeby nie przeładować – idiotyzm prawny w czystej postaci, z którym nikt nic nie robi. Jak mam B+E, to dlaczego nie mogę prowadzić solówki o DMC do 7000kg? Wedle przepisów, muszę podczepić przyczepę, załadować na nią towar i ciągnąć pustym dostawczakiem typu Mascott, który na pusto waży ok. 3t. Mascott, czy Daily z 3.5t na pace nawet dymka nie puści.
A no choćby dlatego że tu jedziesz busem i masz na to uprawnienia. Solówka to ciężarówka z innym ukladem hamulcowym, często inną skrzynią np ósemką, inną szerokością itd itd.
Nie rozumimy się… Czym konstrukcyjnie różni się ten sam Mascott, czy Daily zarejestrowany na 6.5t od tego samego zarejestrowanego na 3.5t DMC? Niczym, a wedle przepisów na tego 3.5t DMC mogę mniej załadować(jeśli w ogóle cokolwiek), niż na zwykłego Trafica bez ramy, bez bliźniaków i bez sztywnego mostu. Więc dlaczego podpinam przyczepę DMC 3.5t i na B+E jest ok. przy zestawie 7t DMC, a samym Mascott’em o DMC 6.5t, na kategorii B (posiadając B+E) jechać nie mogę? Mascott z 3t ładunku nie ma najmniejszego problemu i prowadzi się o wiele lepiej i ekonomiczniej, niż z wleczoną przyczepą 3.5t DMC, która na pusto waży powyżej tony. Łatwiej jest wlec za sobą 3.5t, niż mieć 3t na pace? O to mi chodzi. Ograniczeniem są tu jedynie durne przepisy, a nie ograniczenia konstrukcyjne pojazdów. Masz na tablicy znamionowej solówki wbite 6.5t DMC? Masz B+E? Pakujesz na solówkę towar do dopuszczalnego DMC pojazdu, gdy jedziesz bez przyczepy lub do dopuszczalnego DMC zestawu, gdy jedziesz z przyczepą i w drogę – tak powinno być. Prosto i logicznie.
Po co ograniczać ilość pasażerów aut osobowych do 5, skoro sam widziałem jak maluchem w 8 jechali.
Zezwólmy na jazdę w 20, po co ludzie mają łamać przepisy?
Ograniczanie ładowności przepisami dla pojazdów konstrukcyjnie przystosowanych i homologowanych na wiele wyższe ładowności, to jest blokowanie tylnego rzędu siedzeń w 5-cio osobowym samochodzie osobowym tak, żeby nikt na nie nie mógł wsiąść, bo tak mówi przepis…
Nic nie da ( albo nikt nie zmusi do posiadania) kat c+e bo holownik jest na kat B. A przepis jest nie doprecyzowany bo mówi o przyczepie, nie o naczepie. Co prawda każda naczepa jest przyczepą ale nie każda przyczepa jest naczepą…
I ta cała bezmyślna banda urzędników, żyje z naszych podatków.
Hej, no i cała para w gwizdek. przyczepa i naczepa nie to nie są stwierdzenia tożsame 1-1 w kodeksie i o ile wyciąg z regulaminu mówi o tym że przyczepa nie może mieć DMC większego od 3,5t to nie stwierdza tego samego w przypadku naczep. Przepisy nie są precyzyjne w tym temacie i nie zmieni tego indywidualna interpretacja tego czy innego urzędasa tylko stosowna zmiana w kodeksie- tylko kto ma tego dokonać jak trzeba walczyć o stołki itd, zresztą który poseł ma pojęcie o czym tu rozprawiamy.
Zastanawia mnie jedno robiąc kategorie T, i jeździsz ciągnikiem rolniczym z dwiema przyczepami o różnej ładowności.To czy nie lepiej było by dawać kategorie E ,już posiadającym kąt B z automatu.
Dla mnie przepisy w Polsce są niedoprecyzowane w Szwajcarii można normalnie takim zestawem jeździć na B+E a jeszcze lepiej jest że na B+E można jechać Dodge RAM z przyczepą 10t jeżeli sa hamulce pneumatyczne to tylko polska wprowadza wiecznie jakieś ograniczenia i opłaty
Nieprawda. Kat t uprawnia do jazdy tylko ciągnikiem i toż przyczepą lekka! Chcesz ciągać przyczepę większą lub dwie to musisz zrobić e
Bzdury opowiadasz! Kategoria T uprawnia do kierowania traktorem nawet z dwiema przyczepami dwuosiowymi
Gadasz głupoty,kat.T uprawnienia do jazdy z dwiema przyczepami
To co opisałeś jest możliwe na kat B np c360 + lekka przyczepa = dmc 3,5t. Niektóre zetory (te mniejsze) no i c330 i pochodne. Ponadto kat B uprawia do poruszania się po drodze publicznej sprzętem wolnobieżnym koparko-ładowarka, walec drogowy, kombajn zbożowy…
Na kat T dwie przyczepy max ład (jak dobrze pamiętam) 24t. No i do takiego ładunku musi być ciągnik z odpowiednim wpisem w dowodzie rej….
Zawsze podkreślam, że czasy Nysek i Żuków już minęły a mentalność urzędnicza nie zauważyła tej zmiany. Moja żona jeździ osobówka, która na pusto waży 2,5 t. więc zmiana kat. B na 4,5 t DMC to nanormalniejsza rzecz jaką można zrobić.
Chyba jest różnica między motoryzacją teraz a 40 lat temu.
Co ma 2,5t osobówka twojej żony do 4,5tna kat. ,,B”?
Aż tyle z żoną wszycie, że do 3,5t się nie mieście, czy tyle zakupów w biedronce?
3,5t w osobówce w zupełności wystarcza.
Auta osobowe nie ważą więcej niż 3,5t.
Natomiast jazda 3,5t autem, a 4,5t, czy 7t autem to spora różnica.
Inne zachowanie podczas prowadzenia, hamowania. Inne zachowanie w czasie silnych wiatrów.
Jeżeli na kat. ,,B” miałoby być 4,5t, to dlaczego nie 10t, abo 40t?
Skoro nauczyłeś się jeździć Polonezem, Micrą, czy inną Corsą to i Liazem dasz radę, albo Actrosem.
Po pierwsze, to na te zestawy ładują po 5t i więcej.
Po drugie, pracownik jest tańszy, a wymagania są mniejsze.
Te dwa elementy tworzą tak zwaną nieuczciwą konkurencję na rynku przewoźników.
Po co zatem kwalifikacje i 3k zł w plecy?
Pozwólmy na kat. ,,B” jeździć zestawami do 60t.
Taniej będzie i taniej.
Bo przecież czym się różni jazda Manem od jazdy Matizem?
art 2 mowi : z wyłączeniem naczep !
art62
Głupi artykuł i tyle chcesz jeździć zrób prawojazdy na c i c+e nie ma problemu wtedy.
Istnieje taka grupa ludzi, która nie potrzebuje C lub C+E i zawodu kierowcy, aby na własne potrzeby przewozić sobie ładunki, a nie żeby chować się przed krokodylami po krzakach, do czego zmuszają głupie przepisy właśnie, a krokodylom w to graj… Są busy, które stanowią 6.5tony DMC solo, 7ton DMC w zestawie z przyczepą, więc jaki jest problem w zestawie 7ton DMC na siodle i B+E? Chyba jedyny, to czynnik ludzki w urzędzie. Viatoll i tak przecież idzie dla wszystkiego powyżej 3.5t DMC. Do zestawu 8.5tony DMC, urzędasy mogą się czepiać, bo u nas tego chyba w przepisach nie ma, ale do 7ton, gdzie przepisy jasno definiują DMC zestawu? Kwadratura koła, to specjalność urzędnicza.
Komentarze zamknięte.