W piątek 10 kwietnia niemieccy funkcjonariusze celni zatrzymali w miejscowości Sigmarszell (kraj związkowy Bawaria) do sprawdzenia busa ciągnącego na przyczepie Mercedesa V-klasę.
Pojazd na szwajcarskich numerach rejestracyjnych był przewożony na lawecie i – według deklaracji kierowcy – miał trafić do północnych Niemiec na naprawę. Podczas kontroli okazało się jednak, że kierowca nie posiadał stosownych dokumentów celnych.
Prowadzący „blaszkę” 66-letni obywatel Niemiec nie był w stanie przedstawić potwierdzenia dokonania zgłoszenia celnego, które jest w takim wypadku niezbędne przy wwiezieniu pojazdu na teren Unii Europejskiej. W takiej sytuacji celnicy nie mieli wyjścia i naliczyli opłaty importowe, które wyniosły około 30 000 euro.
Dopiero po opłaceniu tej kwoty przelewem natychmiastowym, bus z lawetą i luksusowym minibusem mógł ruszyć dalej w trasę.
Sprawa nie kończy się jednak na samej opłacie. Dokumentacja została przekazana do wydziału spraw karnych Głównego Urzędu Celnego w Ulm, który będzie analizował okoliczności naruszenia przepisów.
Źródło: Hauptzollamt Ulm





