Reklama

 

Test: Renault Master – kamper na bazie L2H2 (wideo, zdjęcia)

Test: Renault Master – kamper na bazie L2H2 (wideo, zdjęcia)

Wypoczynek na kempingu to wakacyjny hit, a Renault Master to hit sprzedaży. Ale czy to dobry pomysł, aby z furgonu L2H2 zrobić kampera?

Ponad rok w pandemicznej rzeczywistości sprawił, że Polacy pokochali kampery i przyczepy kempingowe. Tylko przez pierwsze 3 miesiące bieżącego roku zarejestrowano w kraju o blisko 320% więcej nowych oraz przeszło 165% więcej używanych kamperów.

Nie ma się co temu dziwić: wprowadzony lockdown z zamkniętymi hotelami czy pensjonatami spowodował, że wypożyczalnie pojazdów służących stricte do rekreacji i wypoczynku przeżywały oblężenie. Nic nie wskazuje na to, aby też w najbliższe wakacje łatwo można było znaleźć jakieś wolne terminy na kempingach czy w wypożyczalniach.

Powyższe trendy zauważyli także importerzy, dla których to całkiem atrakcyjny segment rynku. Przyznam jednak, że zanim zapytałem Renault Polska, o dostępnego w parku prasowym kampera na bazie Mastera III, musiałem się zastanowić, czy ta dobrze znana mi konstrukcja może mnie jeszcze jakkolwiek zaskoczyć.

Zobacz też: Używany: Renault Master III dCi 135 – wóz strażacki (zdjęcia)

Z III generacją Renault Master miałem już styczność wielokrotnie. Jeździłem wersjami z początków produkcji, po lifcie w 2014 i w 2019 roku. Były międzynarodówki, furgony, z pojedynczym kołem z tyłu i na bliźniakach. Jeździłem brygadówką, chłodnią na platformie, a nawet strażacką Masterką, ale kampera na bazie X62 nie miałem okazji sprawdzić.

Renault Master III – dobra baza na campervana?

Z furgonu w campervana – Renault Master L2H2 z zabudową EBACAMP otrzymał m.in. dwa okna dachowe DOMETIC z żaluzją i moskitierą.

Produkowany od 2010 roku we francuskich zakładach w Batilly typoszereg X62 przeszedł w 2019 roku największy z dotychczas przeprowadzonych faceliftingów, który połączono z modernizacją wnętrza i gamy silnikowej.

W przypadku testowego egzemplarza bazą była “blaszka” L2H2 z topowym 180-konnym silnikiem 2.3 dCi.

Po zjechaniu z taśm fabryki w Batilly i przetransportowaniu do Polski, auto trafiło do firmy EBACAMP w Kujawsko-Pomorskiem. Tam Masterka przeszła konwersję z nieprzeszklonego furgonu w dobrze wyposażonego campervana.

Zobacz też: Renault Master najlepiej sprzedającym się dostawczakiem w 2020 roku

Miękka tapicerka dobrze wygląda, ale przez to, że jest jasna, to łatwo ją zabrudzić. Duża ilość schowków czy półek przydaje się nie tylko w trasie, ale i na polu kempingowym.

Mający 5575 mm długości pojazd pozbawiony został ścianki działowej oddzielającej ładownię od kabiny pasażerskiej, a następnie część mieszkalna otrzymała izolację termiczną i akustyczną.

W aucie zamontowano wydajne ogrzewanie postojowe Webasto AT 2000 STD z układem rozprowadzania ciepłego powietrza w tylnej i środkowej części kampera.

Przy okazji warto wspomnieć, że spore kieszenie w drzwiach Masterki, czy półki nad dachem bardzo przydają się podczas wypadów na pole kempingowe.

Podziel się: